Pages Menu
TwitterRssFacebook
 

Categories Menu

Posted by on sierpień 24, 2020 in Inne |

Podział win

Podział win

W pierwszej kolejności możemy podzielić wina na białe, czerwone i różowe. Następnie podziału można dokonać ze względu na zawartość cukru. Skąd się on bierze w winie?

Podział win

Jest to pozostałość po procesie fermentacji, czyli cukier niesfermentowany. Nazywa się go cukrem resztkowym bądź osadowym. Mierzy się je w gramach na litr i na tej podstawie określa się czy wino jest wytrawne, półwytrawne, półsłodkie czy słodkie. Oczywiście, nie wszędzie widełki są takie same. Kraje winiarskie mają swoje własne przedziały, bardzo podobne, lecz należy na to zwrócić uwagę. Na przykład: Australijskie wino wytrawne może być dwa razy bardziej słodkie niż Francuskie wino wytrawne. Oczywiście nie tylko cukier ma tu znaczenie. Na nasze odczucia wpływają również smakowe nuty jakie posiada wino. Trunek który posiada waniliowe lub konfiturowe nuty może wydawać nam się o wiele słodszy, pomimo że zawiera taką samą ilość cukru na litr. Kolejnym parametrem wpływającym na nasze odczucia są pektyny i ich ilość w winie. Czym więcej to trunek wydaje nam się słodszy. Często tak się dzieję w winach ze szczepu chardonnay, gdzie pomimo tego, że są wytrawne, bo zawierają jedynie 2 gramy cukru osadowego na litr to mamy subiektywne wrażenie słodyczy na naszym podniebieniu. Nie niweluje wtedy tego nawet większa zawartość alkoholu. To wszystko sprowadza się do tego, że laikowi jest czasem ciężko rozróżnić wino tylko po jego smaku. Wina bywają trunkami naprawdę złożonymi, zwłaszcza jeśli są wieloszczepowe lub są winami szlachetnymi. Wtedy ich struktura jest trojaka. Zawierają kilka smakowych nut, które delikatnie drażnią nasze podniebienie lub takie ujawniające się dopiero w postaci długiego finiszu. Mniej lub bardziej wyczuwamy taniny i kwasowość. To wszystko wpływa na nasz subiektywny odbiór tego trunku i sprawia, że wino należy do trunków wyższych sfer, które doceniają te wszystkie złożoności. Oczywiście nie trzeba być koneserem ani potomkiem szlachcica żeby lubować się w winach. Jest to bez wątpienia trunek o tylu odsłonach, że każdy znajdzie coś dla siebie.